Masowe wydania kieszonkowe, przez dekady symbol taniego i powszechnego dostępu do książek, wkrótce niemal całkowicie znikną z rynku. Decyzja dystrybutora ReaderLink o zakończeniu dystrybucji tego formatu z końcem 2025 roku jest kolejnym przełomowym wydarzeniem dla segmentu, który od lat traci na znaczeniu.
Dane Circana BookScan pokazują skalę spadku. W 2004 roku sprzedano 131 mln egzemplarzy książek w tym formacie. W 2024 roku było to już tylko 21 mln. To spadek o około 84 procent. W 2025 roku, do października, sprzedaż wyniosła około 15 mln egzemplarzy.
Jeszcze kilka dekad temu było inaczej. – To był najpopularniejszy format czytelniczy – podkreśla Stuart Applebaum, były wiceprezes Penguin Random House. Masowe kieszonki przyciągały miliony czytelników, którzy nie chcieli płacić cen okładkowych za twardą oprawę.
Złoty okres tego formatu przypadał na lata od końca lat 60. do połowy lat 90. Według danych Book Industry Study Group, w 1979 roku sprzedano aż 387 mln egzemplarzy książek w masowym formacie kieszonkowym. Dla porównania: hardcover osiągnął wtedy 82 mln sztuk, a paperback handlowy około 59 mln.














